Trend na życie pod miastem rozkwita

Osiedle na obrzeżach miasta
źródło: http://www.walendowpark.pl

Nie da się ukryć, że odwieczny konflikt życia w mieście z życiem pod miastem nabrał w ostatnich latach sporego rozmachu. Nie da się ukryć, że spory w tym udział miał pierwotny rynek mieszkań budowanych pod dużymi aglomeracjami.

W życiu wielu ludzi przychodzi taki czas, że muszą wybrać, co będzie dla nich lepsze – życie pod miastem czy w nim. Coraz więcej inwestycji mieszkaniowych powstaje jednak na obrzeżach, co skutkuje prawdziwym boomem. Dlaczego ludzie wybierają takie lokalizacje? Jakie są ich plusy? Sprawdźmy!

mieszkanie od dewelopera

Niższe ceny niż w centrum miasta

Nie da się ukryć, że głównym czynnikiem sprawiającym, że chcemy zamieszkać pod miastem, jest czynnik ekonomiczny. Często przecież jest tak, że mieszkania znajdujące się na obrzeżach kosztują nawet o połowę mniej od tych ulokowanych w centrum. Ludzie nie chcą pakować się już więcej w monstrualne kredyty na kilkadziesiąt lat. Wolą wziąć mniejszą pożyczkę i mieć realniejsze szanse na szybszą spłatę zobowiązań.

Uroki życia na obrzeżach miasta

Jednym z ważnych powodów rezygnacji z miasta jest wewnętrzna chęć zamieszkania w miejscu spokojnym, w którym można odpocząć od pędu i hałasu. Takie właśnie są miejscowości wybierane przez deweloperów. Pełne ciszy, świeżego powietrza, urokliwych zakątków przyrodniczych, w których można się zregenerować i naładować baterie.

Walendów Park
źródło: http://www.walendowpark.pl

Całkiem przyzwoity dojazd

Ważnym aspektem w życiu każdego człowieka jest dojazd. Nieważne czy musimy dostać się do pracy czy szkoły. Liczy się dla nas czas trwania podróży. I skoro z przedmieść można dostać się do centrum w takim samym czasie co z innych dzielnic miasta, to dlaczego nie mielibyśmy wybrać właśnie ich?

Pełna infrastruktura wielkomiejska na wyciągnięcie ręki

Niektórzy chcieliby mieć wszystko, co zostało zawarte w powyższych punktach, ale nie chcieliby rezygnować z udogodnień, jakie oferują duże ośrodki miejskie. I nic w tym dziwnego. Żyjemy w czasach, w których miasto jest symbolem rozrywki, rozwoju, kariery i pieniędzy. Dlatego właśnie dla tej grupy ludzi pozostają mieszkania ulokowane w pobliżu aglomeracji, z których można dostać się do wybranych obiektów w krótkim czasie. Posiadanie tego wszystkiego i jeszcze infrastruktury miejskiej na wyciągnięcie ręki to już pełnia nieruchomościowego szczęścia.