Z czym się „je” osiedla zamknięte?

wiz1

Polacy, szukając swojego miejsca do życia, coraz chętniej interesują się mieszkaniami na zamkniętych osiedlach. Rozrost tego typu inwestycji zdaje się być odpowiedzią na potrzeby młodych ludzi. Co stanowi o tym, że bloki stawiane na otwartych przestrzeniach nie cieszą się już tak dużą atencją jak kilka lat temu?

Osiedla otwarte, a więc takie, które nieograniczone są żadnymi ogrodzeniami, a wstęp do nich jest możliwy dla każdego, powoli odchodzą do nieruchomościowego cienia. Ich miejsca w upodobaniach młodych Polaków zajmują inwestycje zamknięte, które zdają się budzić szczere wątpliwości socjologów. Czy słusznie?

Nie da się ukryć, że osiedla zamknięte zdobyły dużą popularność w ostatnich latach. W myśl zasady „żyj i pozwól żyć innym” nie powinniśmy jednak sztucznie tworzyć określonych typów ich mieszkańców czy kreować teorii spiskowych związanych z inwestycjami tego typu oraz pragnieniem udomowienia się w nich. Warto jednak pokusić się o stworzenie listy zalet, jakie niesie ze sobą wybór własnego gniazdka właśnie w takich miejscach. A może być ona zaskakująca!

Jedna z firm sprzedająca domy w Baninie to https://dommoichmarzen.eu/o-firmie, warto tam zajrzeć.

1. Bezpieczeństwo mieszkańców i… nie-mieszkańców

Osiedla zamknięte są z reguły pilnie strzeżone nie tylko przez ochroniarzy czy portierów dbających o to, by nikt nieproszony nie dostał się do naszego centrum spokoju, ale również przez monitoring, którego zasięg bardzo często nie kończy się w granicach osiedla. Można więc zauważyć, że inwestorzy, którzy swoje kamery montują nie tylko w obrębie budynków mieszkalnych, przyczyniają się również do dbania o bezpieczeństwo osób, które ich osiedli na zamieszkują. Kamery obejmujące obszary ulic czy chodników otaczających osiedle mogą pomóc w ujęciu sprawców wszelkiego typu napaści czy wandalizmu.

2. Budowanie nowego rodzaju wspólnoty

Można zaryzykować stwierdzeniem, że Polacy rzadko dbają o rzeczy wspólne, które w ogólnym rozumieniu tylko z definicji takimi są. Na zamkniętych osiedlach wspólnota zyskuje nowe znaczenie, często trwalsze i budowane na lepszych fundamentach niż to ogólnonarodowe. Mniejsze grono łatwiej jest ze sobą zintegrować i łatwiej jest mu uświadomić, że to, co otacza jego członków, rzeczywiście do nich należy i warto się o to troszczyć. Dlatego właśnie na tego typu osiedlach nie znajdziemy graffiti na murach, papierków na trawnikach, niedopałków pod drzwiami klatek czy zbitych szyb.

Z drugiej strony mieszkanie na zamkniętym osiedlu sprzyja rozwijaniu się relacji międzyludzkich. Paradoksalnie to, co dla niektórych jest zawężaniem tychże stosunków i odcięciem pewnej grupy od społeczeństwa, okazuje się być naprawdę ciekawą formą integracji i tworzenia dobrych znajomości. Samopomoc mieszkańców tego rodzaju osiedli jest znacznie bardziej intensywna i częstsza niż mieszkańców osiedli rozciągających się przez pół miasta. Warto zauważyć, że ta pierwsza grupa ludzi dodatkowo znajduje więcej czasu i okazji do tego, by robić coś wspólnie – czy to grillować czy oglądać mecze.

3. Mała utopia, która jednak jest możliwa

Nie da się ukryć, że zamknięte osiedla stają się powoli małymi arkadyjskimi utopiami, które jednak – co potwierdzają liczne przykłady – da się stworzyć. Coraz częściej to, co jest potrzebne do życia, można odnaleźć na tego typu osiedlach. Czy to sklepy spożywcze czy zakłady usługowe (takie jak fryzjer lub kosmetyczka). Poza udogodnieniami, które stały się już podstawowymi dobrami oferowanymi przez zamknięte osiedla (takimi jak prywatne place zabaw oraz ławeczki i mini-parki), inwestorzy otwierają się na rozwiązania znacznie odważniejsze. I tak na niektórych osiedlach można odnotować istnienie basenów oraz siłowni udostępnionych do użytku wewnętrznego mieszkańców osiedla. Powyższe rozwiązania na pewno są wielkimi ułatwieniami dla osób zapracowanych, które liczą na to, że zawsze będą mogli powrócić do swojego miejsca wypoczynku i nie będą musieli martwić się pustą lodówką czy tym, że aby dotrzeć do najbliższego placu zabaw dla dzieci, trzeba przejechać 5 kilometrów.

4. Cisza, spokój i przyjazna atmosfera

Miejski zgiełk, spaliny, niesympatyczni kierowcy kłócący się o ostatnie miejsce parkingowe – to wszystko znika po zamknięciu się bramy wjazdowej do naszej zamkniętego osiedla. Tutaj tego typu problemy nie istnieją. Tutaj każdy ma swoje prywatne miejsce do zaparkowania pojazdu i nikt nie musi wykłócać się o możliwość pozostawienia samochodu. Tutaj również nie docierają miejskie hałasy. Zamknięte osiedle ma służyć swoim mieszkańcom ciszą i spokojem oraz sprawiać, by chętnie do niego wracali po ciężkim dniu. Tak właśnie zarysowuje się idea tworzenia tych ciekawych inwestycji.

Tekst powstał przy współpracy z Dom Moich Marzeń.